Stymulacja językowego rozwoju mowy dziecka

Dbanie o właściwy rozwój mowy najmłodszego pokolenia jest bardzo ważne. Stymulowanie tej zdolności już od pierwszych chwil życia malucha przyczynia się do prawidłowego nawiązywania kontaktów, budowania relacji i tworzenia więzi w przyszłości.

Trudna nauka mowy

Dzieci uczą się mówić w różnym tempie – niektórym przychodzi to szybciej, inne potrzebują więcej czasu. Są maluchy, które zaczynają wypowiadać się bardzo wcześnie i to od razu poprawnie. Z drugiej strony, niektóre dzieci w wieku 7 lat mówią jeszcze nieprawidłowo, niezrozumiale.
Kształtowanie się mowy malucha idzie w parze z jego rozwojem ruchowym. Roczny szkrab stawia już pierwsze kroczki i jasno artykułuje proste słowa. Dwuletnie dziecko już sobie radzi, chodząc po schodach, a jego zasób słownictwa jest coraz bogatszy – zna około 50 wyrazów. Bywa jednak tak, że dziecko rozbudowuje swój „słownik” bardzo powoli czy też ma problemy z poprawną wymową. Bez względu na charakter oraz powody wystąpienia takich trudności rodzice powinni w domowym zaciszu stymulować rozwój mowy swoich pociech. Chcąc usprawnić naukę mówienia malca, mama i tata mogą wykorzystywać różnorodne ćwiczenia opracowane, rekomendowane przez logopedów.


Jak stymulować mowę swojego dziecka?

Główne zadanie mamy i taty to jak najczęstsze mówienie do swojej pociechy, utrzymując przy tym kontakt wzrokowy. Należy posługiwać się prostym, zwięzłym, przystępnym językiem, np. „To jest kocyk Bartka”, „Bartek idzie spać” itd. Do dziecka zwracamy się pieszczotliwie, ale nie spieszczamy słów. W stymulowaniu językowego rozwoju mowy malca najważniejsza jest tzw. „kąpiel słowna”. Opowiadamy o wszystkim, co dziecko otacza, czyli mówimy o przedmiotach, które znajdują się w jego najbliższym środowisku, o wykonywanych akurat czynnościach, opisujemy uczucia, emocje, jakie w danej chwili przeżywamy itd. Malec powinien mieć styczność z jak najszerszym zasobem wyrazów i zwrotów tak, by zbudować swoją językową bazę.


Dziecko opanowuje sztukę mówienia poprzez naśladownictwo, dlatego też trzeba zadbać o jak największą ilość bodźców werbalnych, które maluch będzie w stanie powtórzyć. Przed ukończeniem pierwszego oraz na początku drugiego roku życia dla malca najłatwiejsze są onomatopeje, czyli wyrazy dźwiękonaśladowcze. Proste Beee, Meee, Miauuu, jako określenia zwierząt bardzo wcześnie zagoszczą w mowie dziecka. Są one zalążkiem pierwszych konwersacji maluchów z dorosłymi. Przyuczanie małych dzieci do używania, zamiast słów, wyrazów dźwiękonaśladowczych jest podstawą działań logopedów w przypadku niemówiących dwu– i trzylatków. Zwyczajne artykułowanie takich wyrazów jak, np. „brum – brum” – auto, „muuu – muuu” – krowa, powodują, że niemówiąca jeszcze pociecha poznaje oraz utrwala bardzo wiele głosek i sylab, które są początkiem do prowadzenia późniejszych rozmów. Ćwicząc naśladownictwo, rodzice mogą organizować różne zabawy dźwiękonaśladowcze, łącząc wyrazy dźwiękonaśladowcze z odpowiednimi przedmiotami, obrazkami itd.

Jakie ćwiczenia wspomagają proces rozwoju mowy?

Drogi Rodzicu, w jaki sposób uatrakcyjnić stymulowanie językowego rozwoju mowy dziecka? Jest mnóstwo różnorodnych ćwiczeń, zabaw łączących przyjemne z pożytecznym. Oprócz wspomnianych onomatopei, ważną formą stymulacji jest wspólne czytanie książeczek. Czytając z pociechą bajkę, rodzic opisuje to, co znajduje się na ilustracjach. W ten sposób wzbogaca zasób słownictwa dziecka, rozwija jego wyobraźnię i przyucza do samodzielnego czytania w przyszłości. Rodzice powinni też stosować rymy i rytmy.  Śpiewamy maluchowi kołysanki, razem recytujemy wierszyki, maszerujemy do wystukiwanego rytmu, bawimy się w wyliczanki. Powtarzanie tego samego tekstu wiele razy sprawia, że dziecko wymawia najpierw ostatnie sylaby w wersach, potem wybrane wyrazy, a na koniec samodzielnie recytuje całość. Dzięki takiemu naśladownictwu maluch poznaje dużo nowych słów, a także trenuje pamięć.
Ważne jest, by nie zmuszać dziecka do mówienia, a zachęcać, chociażby wykorzystując różnorodne zabawy. Rodzice powinni także zapewnić maluchowi kontakt, możliwość konwersacji z jak największą liczbą osób, ponieważ daje to dziecku niezbędną dla jego prawidłowego rozwoju mowy wielość, rozmaitość doświadczeń.

Drodzy Rodzice, pamiętajcie, że w tym przypadku nie sprawdza się powiedzenie, że mowa jest srebrem, a milczenie złotem.

Oceń artykuł:
Średnia ocena: 1 Ilość głosów: 1

Porady dla rodziców

Masz pytanie?